KĄCIK RODZICA

I. ROZSZYFRUJ RYSUNKI DZIECKA

Rysunki dziecka pokazują, kogo kocha, lubi, szanuje...

Dziecięce obrazki są prawdziwą kopalnią informacji – zdradzają uczucia, pragnienia, lęki, a nawet charakter autora! Rysunki dziecka pokazują jak ono postrzega rodzinę i swoje miejsce w niej. Przyjrzyj się więc uważnie rysunkom swojej pociechy i zobacz, jak odbiera świat.

Dlaczego warto poświęcić czas, by interpretować rysunki dziecka? Już dwulatek chętnie bierze do ręki kredki i kreśli na papierze linie i kółka. Rok później prace stają się coraz dokładniejsze, a dziecko przenosi na papier to, co mu najbliższe: rodziców, dom, rodzeństwo, ulubione zwierzęta. Dla psychologów, którzy interpretują rysunki dziecka, znaczenie ma każdy ich szczegół – np. to, czy dłonie braciszka są narysowane tak, że widać niemal każdy palec, czy też w ogóle nie ma ich na obrazku. Ważne jest również, czy dzieło zajmuje całą kartkę, czy tylko róg; jak duże są postacie i jakich malec używa kolorów.

Interpretacja rysunków dziecka

POSTACIE:

1. Postacie niewielkie lub rysowane na krawędziach kartonu, mogą sygnalizować o nieśmiałości i braku wiary we własne siły, niepewności.
2. Rozmieszczenie na rysunku członków rodziny świadczyć może o charakterze zacieśnionych więzi z dzieckiem np.
 postacie rozproszone – rozluźnione więzi,
 bliskość postaci – silne więzi,
 oddalenie od rodziców – poczucie zagubienia, niedoceniania.
 postacie dużych rozmiarów, centralnie rozmieszczone, wypełniające niemal całą kartkę mówią nam o pewności siebie, wewnętrznej energii, otwartości dziecka.
 A postacie rozmieszczone w centrum rysunku, to postacie ważne dla dziecka, z którymi jest ono w silnym związku emocjonalnym, bądź mówią o pozycji jaka ta osoba zajmuje w rodzinie.
3. Umieszczanie wielu szczegółów na postaci lub rysowanie jej z ogromną starannością to sygnał dotyczący znaczenia lub dominacji tej osoby w rodzinie.
4. Pomijanie własnej osoby w rysunkach prezentujących rodzinę może świadczyć o braku doceniania własnej pozycji, o zaburzonych relacjach rodzinnych np. brak miłości.
5. Rysowanie tylko siebie może być sygnałem nadmiernej na sobie koncentracji z powodu np. nadopiekuńczości ze strony rodziny lub przeciwnie braku zainteresowania (dziecko czuje się zaniedbywane, opuszczone, może liczyć jedynie na siebie).
6. Pomijanie postaci lub ich fragmentów, oszpecanie czy też pomniejszanie postaci na rysunkach może świadczyć o nieprawidłowych relacjach np. zazdrości, rywalizacji, niechęci, braku bliskości.
7. Ukazywanie siebie mniejszym lub młodszym niż w rzeczywistości może sugerować chęć powrotu do bezpiecznego, beztroskiego dzieciństwa, pozbawionego np. nakazów, zakazów, zdań, nowych ról (np. braku jednego z rodziców, pojawienie się młodszego rodzeństwa), którym nie może obecnie sprostać.
8. Prezentowanie w rysunkach rodziny osób fikcyjnych może być wynikiem pragnień, marzeń o poszerzenie jej np. o rodzeństwo, ojca, matkę.
9. Rysowanie w tematach rodziny jedynie domu – budynku pozbawionego ludzi może świadczyć o niestabilnych np. konfliktowych relacjach rodzinnych zaburzających u dziecka poczucie bezpieczeństwa czy trwałości rodziny.
10. Kolejność rysowania postaci i czas poświęcony na ich narysowanie (ilość nanoszonych szczegółów) może świadczyć o roli i pozycji jaką dla rysującego zajmuje prezentowana postać.

Podkreślanie smutku, żalu w rysunku (mimika twarzy, łzy), przygnębiające otoczenie, katastroficzny krajobraz, może świadczyć o lękach, przykrych przeżyciach np.. utrata kogoś bliskiego, wypadek, rozstanie rodziców.
Powtarzająca się niepokojąca tematyka prac plastycznych
powinna stać się sygnałem do uważnej obserwacji i otoczenia dziecka szczególną opieką, a nawet do sięgnięcia po psychologiczną poradę.

W interpretacji istotna jest też kolejność rysowania postaci. Jeśli najpierw powstanie tata, oznacza to, że maluch postrzega ojca jako osobę dominującą w rodzinie. Jeśli do tego postać taty została uwidoczniona z licznymi szczegółami (np. z nieodłączną fajką), znajduje się na środku arkusza lub jest dużo większa od innych, wtedy nie ma wątpliwości: w oczach dziecka ojciec zajmuje w domu najważniejszą pozycję. Oczywiście może to być mama, dziadek lub siostra, zależy której z tych osób maluch przypisuje specjalne znaczenie. Najbliżej siebie kilkulatek rysuje osobę, z którą czuje się najsilniej związany emocjonalnie. O głębokiej więzi świadczy też trzymanie się za ręce lub kierowanie ich ku sobie. Jeśli na rysunku mama i tata są przedstawieni z rękami, a siostra czy brat bez rąk, to wyraża silne przywiązanie do rodziców i nieporozumienia z rodzeństwem. Czego mogą dotyczyć konflikty? Choćby zabierania zabawek. Dziecko wie, że młodszego braciszka trzeba kochać, więc nie przyznaje się do złości na niego. Swoje uczucia ujawnia pośrednio – na obrazku pozbawia go rąk, żeby już niczego nie zabierał. Oznaką nieporozumień są też przedmioty rozdzielające osoby z rodziny. Gdy malec pomiędzy sobą a ojcem umieszcza szafę czy drzewo, oznacza to, że nie czuje się przy nim bezpiecznie. Być może tata jest zbyt stanowczy lub za dużo wymaga od potomka.

Osoby, które wzbudzają w dziecku niepokój, niechęć czy inne przykre uczucia, są rysowane z brzegu, w kącie lub z dala od innych postaci. Niektóre dzieci w ten sposób przedstawiają swoje rodzeństwo. To ważny sygnał: mogą czuć się zazdrosne o brata lub siostrę. Zdarza się tak np. wtedy, gdy w domu pojawia się małe dziecko, któremu rodzice poświęcają więcej czasu. Ale uwaga! Osoba budząca zazdrość czy niechęć może też zostać w rysunku pominięta. Dziecko zwykle tłumaczy potem jej nieobecność, mówiąc, że zabrakło miejsca na kartce. Jednak w rzeczywistości maluch po prostu nie akceptuje tego członka rodziny lub się go boi. Oznaką silnego lęku bywa również wyeliminowanie z rysunku wszystkich domowników poza tym jednym, który wzbudza w dziecku zbytni respekt.
Osoby, które w życiu dziecka nie odgrywają szczególnej roli, są rysowane zazwyczaj jako ostatnie. Bywa, że maluch na końcu rysuje samego siebie. Co to oznacza? Prawdopodobnie ma poczucie, że mało liczy się w rodzinie. Najgorzej, gdy w ogóle nie umieszcza siebie na rysunku rodziny. To bardzo niepokojący sygnał! Dziecko może się czuć odrzucone emocjonalnie przez najbliższych i pozbawione ich miłości.

KOLORY:

1. Rysunki o bogatej kolorystyce świadczą o prawidłowej kondycji psychicznej dziecka, pozbawionej lęków, a wypełnionej radością i optymizmem.
2. Ciemna kolorystyka / czernie i szarości / może świadczyć o skłonnościach do stresu, o towarzyszących dziecku lękach i obawach.
3. Zdecydowana dominacja czerwieni z czernią może zdradzać skłonności do agresji.

LINIE:

1. Linie wyraźne, długie towarzyszące żywej kolorystyce świadczą o otwartości, pewności siebie i stabilności emocjonalnej.
2. Linie cienkie, delikatne, często krótkie mogą mówić o braku wiary we własne siły, braku pewności siebie i skłonnościach do ukrywania własnych uczuć.


Zdaniem eksperta

Przede wszystkim nie sterujmy małym artystą. Pozwólmy dziecku kierować się jego własną wyobraźnią. Darujmy sobie uwagi na temat różowych liści na drzewie, nie śmiejmy się z nieba znajdującego się na dole kartki. Chwalmy prace malca i dużo z nim na ten temat rozmawiajmy. Gdy maluje np. rodzinę, unikajmy podpowiedzi w rodzaju: “Zapomniałeś dorysować włosów tacie”. Warto natomiast pytać o narysowane osoby: kto jest najmilszy, najszczęśliwszy, a kto bywa niemiły, smutny, i dlaczego. To bardzo ważne! Pamiętajmy, że sam rysunek, bez rozmowy o nim, absolutnie nie wystarczy, by poznać prawdziwe uczucia i myśli dziecka.
A co zrobić, gdy w obrazkach coś nas zaniepokoi? Bo np. wszystkie prace są niestaranne czy ponure. Wtedy w żadnym wypadku nie krytykujmy, lecz wybierzmy się z dzieckiem do psychologa. Specjalista najlepiej odczyta wiadomości zaszyfrowane w rysunkach i podpowie, jak wyjść naprzeciw ukrytym potrzebom malucha.




CO ROBIĆ, BY DZIECI NAS SŁUCHAŁY

Dlaczego właściwie maluch tak często mówi „nie chcę!” albo „nie będę!”?
Czy można się jakoś z takim uparciuchem dogadać? Pewnie, że tak.
Udaje, że nie słyszy, gdy po raz dziesiąty prosisz, by sprzątnęło zabawki. Głuchnie na dźwięk słowa „obiad”, choć przed chwilą świetnie słyszało, co szeptałaś na ucho jego tacie. Chowa się, gdy każesz mu myć zęby. Nie rozumie słowa „nie!”, choć samo używa go dużo częściej, niż jesteś w stanie znieść…
Prawda jest taka, że nasze dzieciaki z upodobaniem nas nie słuchają, choć chcemy dla nich jak najlepiej. Robią na złość czy mają inne powody? Wyjaśniamy tę kwestię i radzimy, jak postępować, żeby maluchy nie „głuchły” tak często, nie zamieniając ich jednocześnie w bezwolne roboty, a domu w pruskie koszary.

9 powodów, dla których kilkulatek jest nieposłuszny

1. „Chcę decydować o sobie”. Każdy pragnie mieć wpływ na własne życie, przedszkolak też. „Głuchnięcie” jest jedną z metod walki o niezależność („A właśnie, że nie założę zielonych sztruksów/namaluję słoneczko na ścianie”) – dzięki temu choć przez chwilę może się czuć panem swego losu. Najbardziej przekorne bywają dzieci, które rzadko decydują o swoich sprawach. Te, które ciągle coś muszą i którym wciąż czegoś nie wolno.
2 . „Wszystko mi wolno”. Dzieci, którym w ogóle nie wyznacza się granic, próbują zaprowadzić własne porządki.
3. „Sprawdzam!”. Nie ma co się czarować: my, rodzice, bywamy szalenie niekonsekwentni: raz każemy dziecku sprzątać zabawki, zanim pójdzie spać, innym razem sprzątamy za nie (bo będzie szybciej) albo jesteśmy zbyt zmęczeni, żeby w ogóle zawracać sobie tym głowę. Ignorując nasze polecenia, malec sprawdza, czy zakaz lub nakaz jest nadal aktualny.
4. „Halo, tu jestem!”. Smyk woli, gdy się na niego złościsz, niż gdy w ogóle nie zwracasz nań uwagi. Czasem robi na przekór, bo chce być zauważony. Bywa, że dziecko robi coś, czego nie powinno (np. gasi światło w łazience, w której kąpie się tata), żeby sprowokować nas do zabawy („Jeśli tata wyjdzie z wanny i zacznie mnie gonić, będzie fajnie”.)

5. „Ale o co chodzi?”. Zdania w rodzaju: „Masz być grzeczny” , „Nie rozrabiaj u babci” czy „Posprzątaj pokój” tylko dla nas, dorosłych, są oczywiste. Dla kilkulatka niekoniecznie („Przecież ja jestem grzeczny, tylko sprawdzam, jaki dźwięk powstanie, gdy uderzę wieszakiem w kaloryfer!”). Czasem dziecko nie rozumie dlatego, że zamiast powiedzieć konkretnie, o co ci chodzi („Pozbieraj klocki do pudełka”), zalewasz je potokiem słów albo wściekasz się. Inna sprawa, że my sami czasem nie do końca wiemy, dlaczego „czepiamy się” dziecka: może być tak, że jesteśmy zdenerwowani, bo coś nie wyszło nam w pracy – a obrywa malec.
6. „Bo ja właśnie…” Zajęty zabawą przedszkolak może naprawdę cię nie dosłyszeć. Jest tak pochłonięty lepieniem płaszczki z plasteliny albo karmieniem pluszowej foki, że nic do niego nie dociera. „Zawiesić się” może także wówczas, gdy jest zamyślony albo czemuś się przygląda. Dorosłym przecież także to się zdarza.
7. „Dobrze, ale za chwilę”. My, rodzice, uważamy często, że każde nasze polecenie powinno zostać wykonane już, teraz, natychmiast. A małe dziecko potrzebuje nieraz dłuższej chwili, żeby „zaskoczyć” i odpowiednio zareagować.
8. „Chciałbym, ale to takie trudne”. Niektóre zadania po prostu przekraczają możliwości przedszkolaka. Gdy się ma zaledwie kilka lat, mnóstwo energii i ciekawości świata, naprawdę nie da się przez dłuższy czas usiedzieć grzecznie w miejscu ani wrócić ze spaceru w idealnie czystym ubranku :)
9. „Mam chore uszy”. Czasem problem jest natury medycznej. Jeśli smyk chorował na zapalenie ucha, ma powtarzające się katary, śpi z otwartą buzią, siada blisko telewizora, trzeba koniecznie zabrać go do laryngologa.

12 rad, które na pewno się przydadzą

1. Spraw, by malec cię zauważył. Zawołaj go po imieniu, kucnij obok, spójrz mu w oczy. Możesz także wziąć go za ręce. Warto to zrobić zwłaszcza wtedy, gdy dziecko jest rozzłoszczone, przestraszone albo płacze.
2. Mów konkretnie. Maluch powyciągał z szafy wszystkie buty? Zamiast mówić: „Masz być grzeczny!” czy „Znowu narozrabiałeś?”, powiedz: „Miejsce butów jest w szafce. Powkładaj je tam, proszę”. Zamiast nakazywać: „Posprzątaj swój pokój”, poproś: „Pozbieraj klocki i ustaw wszystkie samochody na półce”. Proste, jednoznaczne i konkretne komunikaty łatwiej jest dziecku zrozumieć i zapamiętać. A jeśli trzeba malcowi przypomnieć, co ma zrobić, wystarczy jedno słowo: „Klocki!” – to zadziała lepiej niż długie kazanie.
3. Staraj się nie przesadzać ze słowem „nie”. Zamiast mówić: „Nie hałasuj”, lepiej powiedzieć: „Mów ciszej, proszę”.
4. Zachęcaj. Perspektywa przyjemnego zajęcia („Jeśli szybko posprzątasz zabawki, będziesz mogła pobawić się w wannie dinozaurami”) działa zazwyczaj lepiej niż groźba kary („Jeżeli nie posprzątasz zabawek, nie pozwolę ci zabrać dinozaurów do wanny”).
5. Pozwól decydować. Dziecko, które może czasami samo podjąć decyzję (np. którą koszulkę założy, co zje: kanapki z rzodkiewką czy z ogórkiem), rzadziej upiera się „dla sportu”.
6. Bądź konsekwentna. Jeśli mówisz: „Czas na kąpiel”, ale nie reagujesz, gdy smyk dalej ogląda kreskówki, nie traktuje on poleceń poważnie. Skoro nie słucha, weź go za rękę i zaprowadź do łazienki. Gdy chcesz, by coś zrobił, np. poszedł umyć zęby, nie pytaj: „Umyjesz zęby?”, tylko wydaj polecenie. Stanowczość nie oznacza jednak krzyku ani rozkazującego tonu. Lepiej powiedzieć: „Czas myć rączki” niż „Natychmiast myj ręce!”. Nikt nie lubi rozkazów, za to pomaga słowo „proszę”. Malec musi znać skutki nieposłuszeństwa. Najlepiej, gdy wynikają one z sytuacji (nie sprzątnie, więc nie zdąży na dobranockę).
7. Tłumacz. Nie zakazuj na zasadzie: „Nie, bo nie”, „Ma być tak, jak mówię i koniec”. Tłumacz prostymi słowami („Mów ciszej, bo tatę boli głowa”), nie wdając się w zawiłe wyjaśnienia.
8. Nazywaj swoje uczucia. „Jest mi przykro, gdy tak nieładnie do mnie się odzywasz” działa lepiej niż: „Jesteś złośliwy i niegrzeczny”. I nie upokarza.
9. Nie zaskakuj. Dziecku bardzo trudno jest przerwać pasjonujące zajęcie. Dlatego, o ile chcesz, żeby maluch przyszedł na obiad, uprzedź go o tym nieco wcześniej („Zaraz obiad. Kończ już zabawę i idź umyć ręce”).
10. Nagradzaj dobre zachowanie. Niekoniecznie prezentem – najlepiej swoją uwagą i pochwałami. Często koncentrujemy się na dziecku dopiero wtedy, gdy narozrabia. To błąd, bo doceniając dobre zachowania, jasno pokazujemy, czego od malca oczekujemy.
11. Trzymaj nerwy na wodzy. Rzeczywiście, kilkulatek byłby w stanie wyprowadzić z równowagi nawet Dalajlamę. Jednak staraj się panować nad sobą – nerwy nic nie dadzą. Mogą jedynie pogorszyć sytuację.
12. Nie traktuj wszystkiego ze śmiertelną powagą. Mnóstwo codziennych problemów da się opanować za pomocą zabawnych komentarzy („Ciekawe, czy buty same wejdą do szafki?” plus mrugnięcie okiem) i sympatycznych rytuałów (np. zamiast zapędzać dziecko do kąpieli, można sprawić, by stała się ona dla niego przyjemnością – np. pozwolić mu zabrać zabawki, kąpać lalę itp).

6 zakazanych zdań

1. „Nie chcę takiego niedobrego dziecka”. To emocjonalny szantaż. Takie słowa znaczą: „Wycofam swoją miłość, jeśli nie będziesz robił tego, co ja chcę”. Słysząc coś takiego, maluch nie czuje się bezpiecznie. Chcąc go utemperować, lepiej skupić się na tym, co aktualnie robi nie tak, a nie jakie jest, i powiedzieć np. „Denerwuję się, gdy głośno krzyczysz”.
2. „Ty brudasie/leniu/głuptasie”. To szkodliwe przyklejanie etykietek! Mogą one działać jak samospełniająca się przepowiednia. Maluch rozumie je dosłownie. Myśli: „Jestem niezdarą”, zamiast: „Nie uważałem i przewróciłem szklankę”. „Jestem leniem”, zamiast: „Nie odniosłem talerza”. „Jestem głupi”, zamiast: „Nie przemyślałem tego, co chcę zrobić”. Lepiej skupić się na konkrecie: „Szklanka się nie przewróci, jeśli postawisz ją dalej od krawędzi stołu”. To skuteczniejsze i nikogo nie obraża.
3. „Wpędzisz mnie do grobu!”. Albo: „Przez ciebie boli mnie głowa/serce”, „Zobacz, jaki tatuś przez ciebie jest smutny”. Takie oskarżenia dziecko także może rozumieć zbyt dosłownie. Wzbudzą one w nim ogromne poczucie winy.
4. „Patrz, do czego mnie doprowadziłeś!”. To przerzucanie odpowiedzialności za swoje nerwy na malucha. Bardzo niesprawiedliwe.
5. „Twoja siostra jest taka grzeczna/mądra, a ty?”. Tego typu porównania znaczą dla dziecka tyle co: „Ona jest od ciebie lepsza”. Słysząc taki komunikat, mały winowajca nie dowiaduje się niczego nowego o innych ani niczego się nie uczy. Chyba tylko tego, że jest gorszy, nie spełnia oczekiwań mamy... Takie zdania psują relacje między rodzeństwem, wprowadzają niezdrową rywalizację.
6. „No, proszę, Natalka wreszcie posprzątała swój pokój. Co za święto!” . Niby pochwała, a tak naprawdę złośliwa kpina. Słysząc coś podobnego, dziecko dochodzi do wniosku, że nie warto się starać, bo i tak nie usłyszy na ten temat nic naprawdę dobrego. Wystarczy powiedzieć po prostu: „Wspaniale, że posprzątałaś pokój”.

7 rzeczy, które ułatwiają życie

1. Jasne zasady. Dziecko musi wiedzieć, co mu wolno, a czego nie – czuje się wtedy bezpieczniej. Zasady nie mogą się zmieniać w zależności od twojego widzimisię czy samopoczucia. Jeśli nie wolno np. bić, kopać, to nie wolno i już.
2. Plan dnia. Czyli w miarę stałe pory posiłków, kąpieli, znajome rytuały (np. czytanie przed snem). Przedszkolaki wolą, gdy w ich życiu panuje porządek, bo w chaosie nie czują się bezpiecznie. Można, wzorem Superniani, spisać plan dnia na kartce lub tablicy.
3. Umowa. Jeśli malec regularnie ma z czymś problem, np. nie szanuje zabawek, można z nim spisać umowę. Obie strony muszą dotrzymać zobowiązań!
4. Minutnik. Dla przedszkolaka zdanie:„Za pięć minut koniec kąpieli” nic nie znaczy. Kuchenny minutnik pomoże mu zrozumieć upływ czasu.
5. Liścik. Nie mów po raz dziesiąty: „Posprzątaj!”. Napisz list i przeczytaj go dziecku, jeśli samo nie umie: „Droga Zosiu, chcemy wrócić do swoich domów. Twoje lale”.
6. Zabawa. Zamiast ponaglać: „Szybciej, bo spóźnimy się do przedszkola”, powiedz „Kto pierwszy dotrze do drzewa?”.
7. Ignorowanie. Gdy dziecko zachowuje się źle (np. wrzeszczy), by zwrócić na siebie uwagę, zignoruj to. Zobaczy, że nie tędy droga. Oczywiście nie da się ignorować wszystkiego (np. niszczenia przedmiotów).








II. ŻELAZNE REGUŁY WYCHOWAWCZE DLA MŁODYCH RODZICÓW

•Nigdy przy dzieciach nie kłóćcie się. Jeżeli zaistnieją nieporozumienia, załatwiajcie to między sobą, bez świadków.
•Nigdy przy dzieciach nie róbcie wymówek i nie sprzeczajcie się, zwłaszcza na
ich temat.
•Nigdy nie pozwalajcie dzieciom na rzeczy zabronione przez drugie z rodziców.
•Nigdy nie zwierzajcie się dziecku z wzajemnych żalów.
•Nigdy w obecności dzieci nie wypominajcie sobie wad ani przewinień.
•Nigdy nie podważajcie szacunku ani nie osłabiajcie miłości dziecka do drugiego z rodziców.
•Nigdy nie mówcie dziecku: “Tylko nie mów tego mamie”, albo “Nic nie powiedz ojcu”.
•Nigdy nie mówcie dziecku: “Powiem tatusiowi, jaki byłeś dziś niegrzeczny”.
•Jeżeli dzieci straszy się ojcem, to jak mogą go kochać i mieć do niego zaufanie?
•Nigdy nie wydawajcie dzieciom nieprzemyślanych poleceń. Nie wolno ich też co chwila zmieniać, aby dziecko nie spostrzegło, że nakazy i zakazy zależą wyłącznie od chwilowych humorów czy nastrojów.
•Nigdy nie wyróżniajcie żadnych z dzieci, lecz wszystkie traktujcie sprawiedliwie.
•Nie bądźcie rodzicami, którzy wszystko wykonują za dzieci, ale stawiajcie im słuszne wymagania i powoli wdrażajcie do samodzielnej pracy.
•Bądźcie tacy, jakimi chcielibyście widzieć wasze dzieci.

III. SZUKAJMY DROGI DO NASZYCH DZIECI


•Przyglądaj się dziecku jak komuś, kto odbywa ciężką wspinaczkę pod wysoką górę.
•Zauważaj jego mocne strony.
•Naucz się słuchać.
•Szanuj uczucia swojego dziecka.
•Każdego dnia doceń coś, co dziecko zrobi dobrze.
•Dziel się z dzieckiem swoimi uczuciami.
•Bądź stanowczy pomagając dziecku w dokonywaniu zdrowych wyborów.
•Zacieśnij więź między domem a przedszkolem (szkołą).
•Dziel się z wychowawcą tym, co lubisz i podziwiasz w swoim dziecku.
•Ucz swoje dziecko, że nie jest tylko samym ciałem.
•Twórz i pielęgnuj pozytywną atmosferę w domu.
•Ciesz się i baw ze swoim dzieckiem.
•Dawaj dziecku to, co masz w sobie cennego i ważnego.
•Interweniuj, gdy twoje dziecko mówi o sobie negatywnie.
•Mów szczerze o wszystkich oczekiwaniach.
•Pozwalaj dziecku brać udział w decyzjach i wyborach dotyczących jego samego i waszej rodziny.
•Słuchaj nie osądzając.
•Jasno formułuj wymagania.
•Wprowadź na stałe humor w wasze życie.
•Nigdy nie zawstydzaj, nie ośmieszaj ani nie wprawiaj dziecka w zakłopotanie.
•Okazuj swojemu dziecku Miłość bez stawiania warunków.
Wzajemna miłość to pozwolić Tobie i Mnie być sobą:)



IV. PIERWSZE DNI W PRZEDSZKOLU

RADY DLA RODZICÓw
Jak pomóc dziecku i sobie przeżyć te trudne chwile?
Co zrobić, aby pierwsze kontakty malucha z przedszkolem przebiegły pomyślnie?
W jaki sposób zachęcić dziecko do uczęszczania do przedszkola, tak by nie było to dla niego ciężkim przeżyciem?

Podsuwamy Państwu kilka sprawdzonych rad:

• Zanim oddasz dziecko do przedszkola porozmawiaj z nim o przedszkolu, zachęć go opowiadając o pobycie swoim lub innych dzieci, o zabawach, śmiesznych sytuacjach; wykorzystaj lekturę książek lub filmy, których bohaterowie idą do przedszkola.

• W żadnym wypadku nie strasz dziecka przedszkolem
.
• Przygotowując dziecko do przedszkola pozwól mu samodzielnie jeść, umyć się, zapiąć guziki czy posprzątać talerze, a następnie pochwal je głośno za dobrze wykonane zadanie. To wzmocni jego wiarę we własne umiejętności i możliwości i sprawi, że maluch łatwiej będzie sobie radził w przedszkolu.

• Przychodź do przedszkola kilka minut wcześniej, pomóż dziecku rozebrać się, zaraz potem pożegnaj go czule, ale stanowczo upewniając, że nie znikasz na zawsze i wyjdź.

• Nie mów, że wrócisz za kilka minut, raczej wytłumacz, że idziesz do pracy i wrócisz kiedy tylko skończysz.

• Staraj się panować nad własnym zdenerwowaniem, ponieważ dziecko wyczuwa Twoje emocje, niepokoi się i dodatkowo stresuje. Jeśli czujesz, że rozstanie z dzieckiem przychodzi Ci z trudnością, niech przez jakiś czas odprowadza go inny członek rodziny.

• Nie zabieraj dziecka do domu, kiedy płacze przy rozstaniu. Jeśli zrobisz to choć raz, będzie wiedziało, że łzami można wszystko wymusić.

• Po pożegnaniu nie zaglądaj do sali, by sprawdzić czy dziecko się bawi. Jeśli twoja pociecha zauważy cię, resztę dnia może spędzić przy drzwiach z nadzieją, że pojawisz się tam znowu. Jeśli się martwisz i chcesz się upewnić, czy wszystko jest w porządku poproś kogoś z personelu o sprawdzenie.

• Zadbaj o wygodne ubranie malucha. Najlepsze jest takie, które dziecko może samodzielnie zmienić (obuwie "na rzepy", spodnie czy spódniczka z gumką, koszulka).

• Nie zakładaj z góry, że dziecko nie będzie jadło niektórych potraw. Jeżeli maluch nie ma alergii na daną potrawę lub nie ma innych przeciwwskazań lekarskich, warto je zachęcać do jej zjedzenia. Pamiętaj, że w towarzystwie rówieśników dzieci najczęściej zjadają wszystko, zapominając, że dotychczas nie lubiły jakiś potraw.

• Jeśli obiecałeś zabrać swoją pociechę zaraz po obiedzie, dotrzymaj obietnicy! Bardzo stresująca jest dla malucha sytuacja, kiedy większość dzieci poszła już do domu, a ono jeszcze nie. Przez pierwsze dni warto zabierać dziecko nieco wcześniej.

• Po powrocie do domu nie zadręczaj malucha pytaniami o przedszkole, gdy będzie miało ochotę samo Ci opowie; wysłuchaj go uważnie, zachęć do rozmowy, ale nie naciskaj.

• Przygotuj się, że zanim przedszkolak przyzwyczai się do nowego rytmu dnia po powrocie do domu może być zmęczony bardziej niż zazwyczaj.

• Przynajmniej w pierwszym okresie pobytu w przedszkolu, po południu oraz w wolne dni, poświęć maluchowi więcej czasu.

• Postaraj się nawiązać dobry kontakt i stałą współpracę z nauczycielkami danej grupy. Pamiętaj, że opinie i uwagi nauczycielek, zwłaszcza te trudne przez ciebie do zaakceptowania, nie są wynikiem negatywnego stosunku do dziecka, ale troski o nie.

• Żegnaj i witaj swoją pociechę z uśmiechem!

Rodzicu pamiętaj, że adaptację utrudniają:
- twoje wyrzuty sumienia,
- niepokój o dziecko,
- brak zaufania do placówki,
- podejrzliwość w stosunku do personelu,
- brak jasnych reguł,
- traktowanie dziecka przedmiotowo,
- pośpiech i zdenerwowanie,
- spóźnianie się,
- brak czasu dla dziecka,
- obrażanie się na dziecko,
- odrzucenie czy brak zrozumienia dla jego zachowań.


Rodzice!

Jeśli przetrwacie pierwszy miesiąc, dalej będzie już z górki i tylko maluch z przejęciem opowie o swych pierwszych przyjaźniach, z dumą pokaże swoją pracę plastyczną, a Wam ze wzruszenia zakręci się łza w oku.



V. ALFABET RODZICA
A- Akceptuj swoje dziecko
B- Bądź dumny z niego
C- Chwal za pracę i dobre chęci
D- Dotrzymuj obietnic
E- Eliminuj powoli i rozsądnie niepożądane zachowania
F- Formułuj precyzyjnie wymagania
G- Gospodaruj efektywnie jego czasem
H- Hamuj jego agresję poprzez rozładowanie niekorzystnych emocji
I- Interesuj się jego osobą
J- Jesteś jego przewodnikiem po świecie chaosu
K- Kochaj go takim, jakim jest
L- Licz się z jego odmiennym zachowaniem
Ł- Łagodź stresy i cierpienie
M- Mów o swojej miłości i okazuj ją gestami
N- Nie wymagaj za dużo
O- Okazuj mu zaufanie
P- Pokaż, że jesteś jego przyjacielem
R- Rozwijaj w nim jego "umiejętności"
S- Słuchaj go uważnie a będziesz słuchany
T- Troszcz się o niego
U- Ukazuj mu jego miejsce w nieznanym świecie
W- Wierz w efekt pracy z dzieckiem
Y- (niewiadoma - bądź na nią przygotowany)
Z- Zauważaj i odpowiednio reaguj na etapy rozwojowe dziecka


VI. DEKALOG RODZICA WG.JANUSZA KORCZAKA
1. Nie psuj mnie, dając mi wszystko, o co cię proszę. Niektórymi prośbami wystawiam cię jedynie na próbę.

2. Nie obawiaj się postępować wobec mnie twardo i zdecydowanie. Ja to wolę, bo to mi daje poczucie bezpieczeństwa.

3. Nie pozwól mi ukształtować złych nawyków. Ufam, że ty mi pomożesz wykryć je w zarodku.

4.Nie rób tak, abym czuł się mniejszym niż jestem. To jedynie sprawia, że postępuję głupio, aby wydawać się dużym.

5.Nie karć mnie w obecności innych. Najbardziej mi pomaga, gdy mówisz do mnie spokojnie i dyskretnie.

6. Nie ochraniaj mnie przed konsekwencjami. Potrzebne mi są również doświadczenia bolesne.


7.Nie rób tak, abym swoje pomyłki uważał za grzechy. To zaburza moje poczucie wartości.

8.Nie przejmuj się zbytnio gdy mówię: "Ja cię znienawidzę". To nie ciebie nienawidzę, ale twojej władzy, która mnie niszczy.

9. Nie przejmuj się zbytnio moimi małymi dolegliwościami. One jednak przyciągają twoją uwagę, której potrzebuję.

10.Nie zrzędź. Jeżeli będziesz tak robił, to będę się bronił przez udawanie głuchego.

11.Nie dawaj mi pochopnych obietnic, bo czuję się bardzo zawiedziony, gdy ich później nie dotrzymujesz.

12. Nie zapominaj, że nie potrafię wyrazić siebie tak dobrze, jak bym chciał. Dlatego też niekiedy mijam się z prawdą.

13.Nie przesadzaj, co do mojej uczciwości. To mnie krępuje i doprowadza do kłamania.

14.Nie zmieniaj swych zasad postępowania ze względu na układy. To wywołuje we mnie zamęt i utratę wiary w ciebie.

15. Nie zbywaj mnie, gdy stawiam ci pytania. W przeciwnym wypadku zobaczysz, że przestanę cię pytać, a informacji poszukam sobie gdzie indziej.

16.Nie mów mi, że mój strach i obawy są głupie. One są bardzo realne.

17.Nigdy nawet nie sugeruj, że ty jesteś doskonały i nieomylny. Przeżywam bowiem zbyt wielki wstrząs, gdy widzę, że nie jesteś taki.

18. Nigdy nawet nie myśl, że usprawiedliwianie się przede mną jest poniżej twojej godności. Uczciwe usprawiedliwianie się wzbudza we mnie nadzwyczajną serdeczność ku tobie.

19.Nie zapominaj, że lubię eksperymentować. Nie zabraniaj mi eksperymentować, gdyż bez tego nie mogę się rozwijać.

20.Nie zapominaj jak szybko rosnę. Jest ci zapewne trudno dotrzymać mi kroku, ale proszę cię - postaraj się

21. Nie bój się miłości. Po prostu mnie kochaj takiego, jaki jestem.


VII. PRAWA DZIECKA J. KORCZAK

Niech się wreszcie każdy dowie
I rozpowie w świecie całym,
Że dziecko to także człowiek,
Tyle, że jeszcze mały.

Dlatego ludzie uczeni,
Którym za to należą się brawa,
Chcąc wielu dzieci los odmienić,
Spisali dla was mądre prawa.

Więc je na co dzień i od święta
Spróbujcie dobrze zapamiętać:


Nikt mnie siłą nie ma prawa zmuszać do niczego,
A szczególnie do zrobienia czegoś niedobrego.

Mogę uczyć się wszystkiego, co mnie zaciekawi
I mam prawo sam wybierać, z kim się będę bawić.

Nikt nie może mnie poniżać, krzywdzić, bić, wyzywać,
I każdego mogę zawsze na ratunek wzywać.

Jeśli mama albo tata już nie mieszka z nami,
Nikt nie może mi zabronić spotkać ich czasami.

Nikt nie może moich listów czytać bez pytania,
Mam też prawo do tajemnic i własnego zdania.

Mogę żądać, żeby każdy uznał moje prawa,
A gdy różnię się od innych, to jest moja sprawa.

Tak się tu w wiersze poukładały,
Prawa dla dzieci na całym świecie,
Byście w potrzebie z nich korzystały
Najlepiej, jak umiecie.











Przedszkolowo.pl logo